News

Szukaj

Współczesne strategie marketingowe opierają się przede wszystkim na kliencie, który stawiany jest w centrum uwagi. W ciągu ostatnich dwudziestu lat wyraźnie dostrzegalne jest odejście od poszukiwania „klienta dla produktu” na rzecz dopasowywania „produktu do klienta”. Te zmiany widać wyraźnie w kampaniach promocyjnych, a odczuwamy ich wpływ nawet w momencie wejścia do sklepu.

Zanim produkt trafi na półki sklepowe, konieczna jest dokładna analiza rynku. Wymaga dokładnego przygotowania, które poprzedza wdrażanie konkretnych rozwiązań. Kluczowe jest zrozumienie, komu dedykowana jest propozycja sprzedawcy i z jakim odbiorem może się spotkać.

Reprezentanci różnych branż zawiązanych z handlem zastanawiają się, jaka jest przyszłość sklepów stacjonarnych. Takie rozważania są słuszne, biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój sprzedaży online. Czy już niedługo pożegnamy się ze sklepowymi stoiskami? Jak się okazuje, ich los nie jest jeszcze przesądzony.

Obecnie, klienci są dzieleni na tych, którzy robią zakupy w sklepach stacjonarnych i takich, którzy kupują online. To logiczny podział, zrozumiały ze względu na dostępne metody dokonywania zakupów. Jednak wbrew pozorom, istnieją też pośrednie rozwiązania, które mogą być korzystne zarówno dla klientów, jak i sprzedawców.

Często słyszymy o tym, że większość sprzedawanych na międzynarodowych rynkach produktów, jest skierowana do klienta masowego.  Makdonaldyzacja, to proces, którego nie da się zahamować. Być może, wcale nie warto walczyć z tym zjawiskiem, tylko wykorzystać je do promowania bardziej niszowego produktu. Czasem wystarczy zaproponować coś przeciwnego do globalnych trendów, co będzie prezentować się atrakcyjnie i miło zaskoczy konsumenta.