Wiedza o kliencie sklepu stacjonarnego

Szukaj

Aby nadążyć za zmieniającymi się wymaganiami i preferencjami klientów, galerie i centra handlowe muszą sięgnąć po coś więcej niż intuicja i klasyczne badania rynku. Właściciele e-sklepów już od wielu lat mają nad nimi przewagę, gromadząc informacje na temat kupujących (np. za pomocą cookies), które pozostają poza możliwościami zarządców tradycyjnych punktów sprzedaży.

Do tej pory informacje na temat zmian w nawykach i zachowaniach klientów pozyskiwano przeważnie poprzez badania. Ich tradycyjna, oparta na ankietach forma typu exit polls, okazała się niewystarczająco miarodajna. Zaawansowane narzędzia analityczne i różnego typu czujniki, które dostarczają wiedzę osiągalną dotąd jedynie w e-commerce, są jednak coraz szerzej dostępne.

 

Dane z sieci WiFi

Każdą osobę odwiedzającą galerię czy centrum, która ma przy sobie telefon z włączonym modułem WiFi, można anonimowo monitorować dzięki rozwiązaniu opartym na tzw. indoor location tracking, czyli geolokalizacji wewnątrz budynków. Ścieżkę smartfona rejestruje się od momentu, gdy jego właściciel wejdzie do budynku do chwili, gdy go opuści. Proces nie wiąże się z uzyskiwaniem danych osobowych – pobierany jest jedynie adres MAC identyfikujący poszczególne urządzenia. Dostępna staje się wiedza o tym, o której klienci przychodzą do centrum, gdzie zaczynają wizytę, jakie sklepy odwiedzają, w których zatrzymują się na dłużej i czy korzystają z restauracji. System zarządzający zestawem czujników pokazuje, jak często klienci odwiedzają centrum, w które dni tygodnia i w jakim okresie roku. Uzyskane informacje wspomagają zarządzanie placówką.

 

Czujniki ciepła

Na ścianach, sufitach i w oprawie oświetleniowej sklepów retailerzy mogą umieścić niewielkiej wielkości czujniki ciepła, które pozwolą na analizowanie ruchu konsumentów. Rejestrują temperaturę ciała ludzkiego w promieniu 15 metrów i zasięgu 120 stopni, a także wzrost i posturę, rozróżniając dorosłych konsumentów od dzieci czy np. osoby siedzącej, która mierzy obuwie. Oprogramowanie, zbierając dane z sąsiadujących czujników, tworzy pełen obraz przestrzeni i schemat ruchu klientów. Świadomość, w których puntach przebywają najczęściej to dla właściciela sklepu dobra wskazówka. System może przekazywać dane z czujników do chmury. Nad wspomnianą technologią pracuje m.in. francuski startup IRLYNX.

 

Rozpoznawanie twarzy

Kamery umieszczone w wyświetlaczach rejestrują dokładny czas, w jakim odwiedzający sklep spoglądał na ekran, a także szacują jego wiek i płeć. Na bazie tej wiedzy mogą emitować stargetowane spoty reklamowe chociażby w momencie, gdy klient oczekuje na obsługę przy kasie. #. Rozwiązanie wykorzystuje już m.in. największy na świecie koncern logistyczny Deutsche Post. Coraz częściej będą polegać na nim systemy DOOH (Digital out of Home), analizując wzorce zachowań i identyfikując momenty, w których konsumenci tracą zainteresowanie reklamą. Tego rodzaju technologie są dozwolone wyłącznie przy zachowaniu pełnej anonimowości danych, a fakt wykorzystania monitoringu wideo w danym sklepie musi być wyraźnie zakomunikowany. W przypadku optycznych czujników 3D osoby są monitorowane z profilu, w spikselizowanej formie. System może jedynie rozróżnić, czy ma do czynienia z dzieckiem, czy dorosłym.

Retailerzy coraz częściej skupiają się na analizie zachowań konsumenckich. By zdobywać dane na ten temat, wciąż korzystają głównie z tradycyjnych narzędzi takich jak ankiety czy proste rejestratory zliczające ruch klientów. Wspomniane technologie są tak naprawdę na wczesnym etapie rozwoju. Pozostając nadal niemałą inwestycją, znajdują zastosowanie w indywidualnych projektach, a związane z nimi analizy przypominają inicjatywy big data. Nie ulega jednak wątpliwości, że są w stanie zwiększyć wyniki sprzedażowe.